Cezary Lech – wywiad

Cezary Lech - wywiad

W dzisiejszej publikacji gościmy Cezarego Lecha. Serdecznie dziękujemy za chęć współpracy przy wywiadzie. Może zacznijmy standardowo, opowiedz coś o sobie i swojej działalności w branży marketingu.

Na wstępie chciałem pogratulować nazwy bloga. Od razu przypomina mi się projekt koszulek oraz jednocześnie nazwa jednej ze ścieżek tematycznych na organizowanej przez nas dwa lata temu konferencji 🙂

Marketingiem internetowym w wyszukiwarkach zajmuję się od 2005 roku, a od 2008 razem ze wspólnikami rozwijamy MaxROY.com, firmę konsultingową w w/w obszarze i jednocześnie wydawcę serwisu SprawnyMarketing.pl. Organizujemy cykle ogólnopolskich szkoleń dla małych i średnich firm oraz duże eventy konferencyjne. Równolegle rozwijamy także agencję GoldPosition.pl oraz dwa start-upy działające w obszarze zdrowia i urody.

Jeśli mowa o konferencjach, to jedna z organizowanych przez Was największych imprez marketingowych w Polsce – I Love Marketing – odniosła niewątpliwie spory sukces, o czym może świadczyć choćby 800 uczestników oraz organizacja kolejnej edycji. Jaki, Twoim zdaniem, czynnik miał największy wpływ na tak wielkie zainteresowanie wydarzeniem?

I Love Marketing to:

  1. Wyselekcjonowani najlepsi w Polsce trenerzy w swoich dziedzinach…
  2. Zebrani jednego dnia i zgrywalizowani = głosowanie na najlepsze prezentacje przez publiczność
  3. Transparentny system wynagradzania najlepszych prezentacji – pierwsza 10 dostaje dodatkowe wynagrodzenie.
  4. Co oznacza dodatkową bardzo mocną motywację dla trenerów, aby dostarczyć unikalną i wysokiej jakości treść, dopasowaną do potrzeb uczestników konferencji
  5. Myślę też, że bardzo dobrze sprawdza się znane szerzej z konferencji typu TED ograniczenie czasowe w postaci max. 20 minut na prezentację
  6. To sprawia, że 1 dnia poznamy blisko 20 praktycznych punktów widzenia na marketing internetowy małych i średnich firm

Na każdy event składają się trzy elementy:

  • Widownia
  • Prelegenci
  • Partnerzy i Sponsorzy

Zdaje się, że jako jedyna konferencja w Polsce kontraktujemy dodatkowych zewnętrznych specjalistów po to tylko, żeby wesprzeć każde z tych ogniw w realizacji wspólnego celu – stworzenia niezapomnianego eventu, którego echa pobrzmiewają w branży jeszcze przez długie miesiące!

  • Prelegenci dostają wsparcie Kamila Koziela z PrezeArt, który już teraz, na kilka miesięcy przed eventem, szkoli nas z prezentacji i wystąpień publicznych, tłumaczy, jak sobie radzić z presją, a także doradza każdemu trenerowi indywidualnie w zakresie konstrukcji slajdów, storytellingu i planowanej narracji.
  • Widownia otrzyma wsparcie w postaci animatorów, którzy są tylko i wyłącznie do ich dyspozycji – i z jednej strony pobudzają networking i wymianę kontaktów, a z drugiej strony pomagają także rozwiązać drobne, ale często bardzo ważne z punktu widzenia uczestników, problemy, takie jak: zainstalowanie aplikacji do głosowania, znalezienie wolnych miejsc na sali, podpowiedzenie, kto ma następną prezentację czy kiedy kończy się przerwa.
  • Trzecim elementem jest wsparcie dla Partnerów i Sponsorów wydarzenia w taki sposób, żeby każdy z nich w kreatywny sposób zaangażował osoby odwiedzające jego stoisko. I tu znowu pojawia się dedykowany specjalista, który już teraz pracuje z naszymi Partnerami, starając się pomóc im ,,wyciągnąć maxa” z ich stoiska – także po to,żeby te doświadczenia i wspomnienia zapadały na długo w pamięci uczestników, co z kolei przełoży się na ROI naszych Partnerów.

Coraz częściej możemy spotkać się z mobilnymi aplikacjami od lokalnych firm, za pośrednictwem których możemy rezerwować terminy spotkań czy zamawiać produkty. Co sądzisz o wdrażaniu takich rozwiązać? Może jeszcze za wcześnie na takie rozwiązania na rynku polskim?

Nie czuję się ekspertem w zakresie aplikacji mobilnych, natomiast uważam, że tutaj najlepszą metodą jest obserwowanie realnych użytkowników w ich naturalnym środowisku oraz częste rozmawianie z ludźmi i zadawanie im wprost pytań, z jakich aplikacji korzystają. Zdaje się też, że dla każdego kraju Apple Store oraz Google Play publikuje regularnie zestawienia najpopularniejszych aplikacji – jeśli nasi użytkownicy zaczynają z czegoś korzystać, to jako firma mamy obowiązek się dopasować. I tu pojawia się szansa dla Małych i Średnich firm, które najczęściej są znacznie bardziej zwinne niż korporacje.

W tym temacie przypomina mi się jednak prezentacja Moniki Mikowskiej z ostatniego #ilovemkt.pl – “10 powodów dla których nie powinienneś mieć aplikacji mobilnej” – 90% biznesów nie potrzebuje aplikacji mobilnej.

Co myślisz o ostatnich zmianach w systemie linków sponsorowanych Adwords? Chodzi głównie o zmianę koloru reklamy na mniej inwazyjny i tym samym zatarcie pewnej różnicy pomiędzy płatną promocją a wynikami organicznymi. Czy podobne ruchy w przyszłości mogą osłabić rolę pozycjonowania organicznego?

Ten trend postępuje od samego początku istnienia systemu AdWords – i nie uważam, żeby to był jakikolwiek problem, AdWords już od dawna przestał być “Low Hanging Fruit” i na przestrzeni ostatnich 10 lat stał się “Must Have”.

Na Google należy patrzeć jak na jedno z sześciu podstawowych źródeł ruchu, które możemy bardziej szczegółowo segmentować, natomiast co do zasady różnice między kliknięciem płatnym a organicznym stopniowo się zacierają z powodu coraz wyższych kosztów SEO i Content Marketingu. Dlaczego koszt za kliknięcie z SEO miałby być tańszy niż z reklamy w wynikach wyszukiwań? To ten sam użytkownik z taką samą intencją.

Jak ważna według Ciebie jest analiza danych, statystyk np. z Google Analytics, przy prowadzeniu kampanii marketingowych (z różnych źródeł, czy to za pośrednictwem SEO czy social media).

Google Analytics jest kluczowe do oceny skuteczności prowadzonych działań oraz monitorowania tego, co się dzieje w zakresie wspomnianych sześciu podstawowych źródeł ruchu. Czy rosną z miesiąca na miesiąc? Czy prowadzimy aktywne działania w każdym kawałku tego tortu?

Warto jednak zdawać sobie także sprawę ze specyfiki tego narzędzia i np. tego, że konwersje przypisywane są do ostatniego kliknięcia – co w rękach niewparawionego marketera może prowadzić do błędnych wniosków. Zdecydowanie Google Analytics wraz z Google Tag Manager to obszary wiedzy, w które jako marketerzy będziemy mocno inwestowali w najbliższych latach.

Facebook oferuje przeprowadzanie płatnych reklam w różnych postaciach: promocja postu, wydarzenia czy strony. Za pośrednictwem menadżera możemy dobrać konkretną grupę odbiorców uwzględniając choćby wiek czy miejsce zamieszkanie. Masz może swoją opinię na temat opłacalności takiej formy promocji? Rozpatrzmy ten problem na akcji marketingowej z mniejszym budżetem, np. 400 – 500 zł/msc. Czy warto inwestować w reklamę na Facebooku, a może lepiej przeznaczyć pieniądze na inne formy promocji?

Moim zdaniem Facebook to w tej chwili najskuteczniejsze narzędzie marketignowe, pozwalające na najbardziej precyzyjne dotarcie do ponad 16 mln Polaków. Pamiętajmy także, że Facebook jako jedyny gracz na rynku ma możliwość targetowania reklam między urządzeniami. Jeśli miałbym jakoś ustawić wg kolejności to: SEO/AdWords na najważniejsze słowa kluczowe i w drugim kroku szeroko rozumiany ekosystem Facebooka.

Na koniec zadam chyba najbardziej oklepane pytanie w ostatnim czasie – co sądzisz o content marketingu? Temat ten powiązany jest z różnymi opiniami, dlatego też ciekawi nas Twoje zdanie. Czy warto przeznaczyć czas na prowadzenie bloga, dostarczanie wysokich jakościowo tekstów i pozycjonowanie strony na  tzw. długi ogon?

Jak pewnie wiesz, sam prowadzę szkolenia z Content Marketingu, które uwzględnia synergiczne mechanizmy Social Mediów oraz maksymalizuje efekt SEO. Wydaje mi się, że content marketing jest wart każdych zainwestowanych w niego pieniędzy, ale pod warunkiem, że robimy to wyżej wymieniony sposób – namiastkę tego podejścia pokazuję w prezentacjach:

Dziękujemy za odpowiedzi, a Wszystkich czytelników zachęcamy do udziału w II edycji konferencji I Love Marketing.

Share

Recommended Posts

Comments

  1. Super akcja z tymi wywiadami. Ten również stoi na wysokim poziomie i miło się go czytało.

  2. Ale przystojniaczek z tego pana Cezarego 😉

  3. A ja podchodzę bardzo krytycznie do tego co robi Google z AdWords.
    Ich dewizą było/jest dostarczanie najlepszej treści użytkownikom.
    Przy AdWords nie można tego zagwarantować i często jest to wykorzystywane przez osoby nieuczciwe.

    Robią co chcą, bo mają monopol.
    Jednak w mojej ocenie koło uczciwości i moralności to nie stoi.
    Zwykłe trzepanie kasy.

    I jakoś nie widzę, żeby to miało być robione dla utrzymania pozycji.
    Pozycję mają po prostu tak mocną, że im to nie zaszkodzi…
    A jednak też nie pomoże – choć to nie istotne przy ich monopolu.

  4. Czaro jest gwiazda ludzi fantazją 😉 a tak poważnie to fajny content.

  5. Również uważam, że na pierwszym miejscu SEO/AdWords (w zależności od branży różna kolejność), a dopiero później Facebook, który również w zależności od branży różnie się sprawdza. Jednak to co jest w nim magiczne to możliwość dokładnego targetowania reklam…ach, gdyby Google miało swój własny prężnie działający portal społecznościowy – dopiero wtedy AdWords nabrałby nowego rozpędu 🙂

  6. Autor zadał pytanie o to jak ważna jest analiza danych czy statystyk z Google Analytics przy prowadzeniu kampanii marketingowej. Dla marketera odpowiedź jest oczywista.

    Co ciekawe, dzięki przystępności tego i innych narzędzi, coraz częściej to przedsiębiorcy z małych firm biorą analitykę w swoje ręce. Dzięki setkom artykułów poradnikowych, wzrasta ich świadomość, a co za tym idzie powstają narzędzia, które pozwalają im na samodzielne prowadzenie różnych działań marketingowych.

    To chyba dobry znak, nie sądzicie? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *